Warto poczytać
Dodał: |
Aktualizacja: |

Dane społeczeństwo w określonym czasie i miejscu, gusta artystyczne i zachowania preferowane przez daną grupę społeczną, całość wiedzy dzielonej przez społeczeństwo – wszystko to może zostać uznane jako definicja kultury.

Przyjezdnym w Indiach wystarczy zaledwie kilka minut by zrozumieć, iż największym problemem kraju jest wszechobecny chaos – i kilku lat by pojąć jego najlepszą stronę. Inaczej jest przyjeżdżając do Polski, w kilka chwil da się poczuć panujący tu spokój, lecz dopiero po kilkuletnim pobycie można zrozumieć, co w tym kraju zawodzi.

To krótkie wprowadzenie jest sumą naszych osobistych doświadczeń z dwiema odmiennymi kulturami. Nie ma dwóch identycznych cywilizacji zaś polskie i indyjskie kręgi kulturowe dzieli wręcz przepaść i wydaje się niemożliwym by zdefiniować czy zrozumieć każdy z ich aspektów. Niemniej jednak, postaram się wskazać te, których doświadczyliśmy.

Czytaj dalej >

Dodał: |
Aktualizacja: |

Drodzy Czytelnicy! W niniejszym artykule chcę się z Wami podzielić uwagami na temat plusów i minusów emigracji do Polski.

Każdy medal ma dwie strony i tak samo każda nowa sytuacja ma stronę pozytywną i negatywną. Od czego zacząć? Może to banalne, ale trzeba przypomnieć, że żyjemy w czasach globalizacji: świat się kurczy, granice zanikają, a sieci elektroniczne pozwalają zapoznać się ludziom z różnych kontynentów.

Decyzja o emigracji często jest dobrze przemyślana. Jednak zgodnie z powiedzeniem „nie licz kurczaków, zanim się nie wyklują” nie wystarczy tylko wyrobić wizę, wsiąść do samolotu i wierzyć w cud. Problemy zaczynają się po latach.

Czytaj dalej >

Dodał: |
Aktualizacja: |

Jednym z najtrudniejszych wyborów w życiu każdego rodzica jest wybór szkoły (bądź przedszkola) dla dzieci. Mieszkając poza granicami swojego kraju, wybór ten staje się jeszcze trudniejszy.

Język czy program nauczania, kwestie tak oczywiste w ojczyźnie nagle stają się czynnikami determinującymi wybór placówki. Pomoc dziecku przy nauce języka, który także dla rodziców jest językiem obcym, którego sami się uczą lub zwyczajnie nie są nauką zainteresowani, ponieważ w ciągu najbliższych dwóch lat wyjadą z Polski stanowi wyzwanie. Wybór pada więc na szkoły międzynarodowe.

Czytaj dalej >

Dodał: |
Aktualizacja: |

„Nie bądź głupia – KAŻDY tego chce. Każdy chce być taki jak my” – cytat z filmu „Diabeł ubiera się u Prady”.

Ludzie migrują od zawsze, z różnych powodów. Do Warszawy większość ludzi przeprowadza się za pracą, a ci których ja znam przyjechali tu z rodzinami wysłani przez swoje firmy na kilka lat, czasami więcej – zdarza się, że zupełnie nie wiadomo ile czasu przyjdzie spędzić na obczyźnie. Ci międzynarodowi pracownicy, migranci nazywani są „ekspatriantami”.

Czytaj dalej >

Dodał: |
Aktualizacja: |

Drogie Mamusie! Chcę podzielić się z Wami poradami na temat, jak zapisać swoje dzieci do żłobka lub przedszkola. Dotyczy to przede wszystkim kobiet z obcych krajów, które postanowiły związać swoje życie z Polską.

Jestem z Azerbejdżanu. Mój mąż, ojciec naszej trzyletniej Patrycji-Aishy, jest Polakiem. Cieszyłam się, kiedy urodziła się córka, bo właśnie w tym czasie obroniłam doktorat. Myślałam o karierze wykładowcy i rozwoju międzynarodowego naukowego czasopisma „Nowy Prometeusz”, którego jestem redaktor naczelną.

Kłopot zaczął się wtedy, gdy rozpoczęliśmy poszukiwania dla Pati publicznego żłobka, bo na prywatny nie było nas stać. Mieszkamy w Warszawie. Wydawało się, że w stolicy można szybko znaleźć miejsce w placówce miejskiej. Przeciwnie. Z powodu braku miejsc w żłobku musiałam pożegnać się z karierą naukową i na trzy lata całkiem poświęcić się córce. Jasne, że cudownie! Dzięki mojej opiece mała Patrycja zna w prawie wszystkie literki, liczy do dwudziestu, zna podstawowe zasady obycia z ludźmi, obsługuje komputer i recytuje wiersze w trzech językach (à propos wiersze i bajki dla córki piszę sama). Jednak czułam się tak, jakby ktoś odebrał mi szansę na dalszy rozwój, a Patrycji możliwość nauczenia się dobrej polszczyzny.

Czytaj dalej >

Dodał: |
Aktualizacja: |

Odpowiedź mogłaby paść natychmiast „Tak! Oczywiście, że trzeba”.

Ależ nie. Wietnamczycy cały czas są aktywni. No, wydaje się, że tylko w swoim gronie. A więc co zrobić, żeby byli aktywni w Warszawie, wśród Polaków i innych mieszkańców stolicy?

No, teraz odpowiedź na to następne pytanie już nie pojawi się tak szybko. Tak jak byśmy chcieli. Jak wspomniano w innych artykułach o Wietnamczykach, jest to społeczność dosyć liczna, obecna w Polsce już od lat pięćdziesiątych. Więc jak to się stało, że w XXI wieku ta społeczność nadal jest uważana jako bardzo hermetyczna? To wynika z cech Wietnamczyków, Azjatów, czy przyczyna leży gdzie indziej?

Czytaj dalej >

Dodał: |
Aktualizacja: |

Państwowe instytucje wywołują u mnie lęk…

Podczas pisania felietonu z moją ukraińską koleżanką na temat cudzoziemców i polskich urzędów państwowych postanowiłam pokazać, jak swoich petentów traktują ukraińscy urzędnicy. Załatwianie spraw urzędowych przez samych Polaków może krótko zobrazować retoryczne pytanie mojej polskiej koleżanki z organizacji pozarządowej: „A czy u was na Ukrainie też tak potwornie ciężko załatwia się sprawy w urzędach?”.

Zagadnienia związane ze sprawami urzędowymi wywołują w przeważającej większości negatywne emocje. Z takim nastawieniem do spraw urzędowych przyjeżdża wielu cudzoziemców, jeśli nie większość. Ale w tym tekście nie będzie o tym, co ich czeka tutaj, w Polsce, tylko napiszę o doświadczeniu ukraińskim, które na długo określiło świadomość i przekonania między innymi osoby, która właśnie z tym negatywnym nastawieniem wobec urzędów państwowych rozpoczyna nowe życie w nowym kraju.

No i wiecznie aktualny i potrzebny Janusz Weiss z radiowej Jedynki i jego program „Czego nie wiesz i nie boisz się zapytać”, dedykowany jak zawsze obywatelowi w urzędzie polskim (i znów ten lęk…).

Czytaj dalej >

Dodał: |
Aktualizacja: |

Uważaj na urząd skarbowy bardziej niż na policję – tak mi kiedyś powiedział dobry znajomy. Po latach wydaje mi się, że zapomniał on dodać, że poza tym nikt jeszcze nie wygrał z ZUS-em. Nie miałem pojęcia, co to za instytucja. Brzmi to dziwnie, ale tak było. Nigdy nie byłem zatrudniony na etacie. Rozsądek szeptał: „Chłopie, co to emerytura ZUS-owska dla imigranta?”. 

Ponad pięć lat temu złapałem zły pociąg w biegu. Czasem tak jest, kiedy człowiek się spóźnia, ale wiedząc, z którego peronu rusza jego pociąg. Miał być kierunek do Zakopanego. Okazało się, że to był ekspres do ZUS-u. Tak się zaczęły schody, okropna gimnastyka finansowo-ubezpieczeniowa.

Czytaj dalej >

Dodał: |
Aktualizacja: |

Wyjeżdżam z kraju… Co zabrać ze sobą w drogę? 

Nie zawsze kwiat potrafi rozkwitnąć tam, gdzie wyrośnie…

Zbieram się…

W życiu trafiają się momenty znaczących zmian dotyczących miejsca naszego pobytu. Na otwierającym się horyzoncie niespodziewanie lub planowo widać nieturystyczną wycieczkę w celu przeżycia emocji i zobaczenia atrakcji, tylko początek nowego życia na obczyźnie. Okoliczności zmuszają do pozostawienia dawno już zamieszkałego domu (ciepłego i swojskiego) i wicia gniazda w nowym, obcym miejscu. Co należałoby wziąć ze sobą, a czego nie warto zabierać w taką podróż do nowego świata? Zastanówmy się nad tym.

Czytaj dalej >

Dodał: |
Aktualizacja: |

Może tak być, że wraz z rodziną jesteś od niedawna w Warszawie, nie znasz polskiego i zastanawiasz się jak poradzić sobie ze wszystkim, co masz do załatwienia: jak wybrać ciekawą okolicę do zamieszkania; gdzie znaleźć placówkę oświatową dla Twoich dzieci; jak załatwić ubezpieczenie zdrowotne dla całej rodziny; jak wyrobić obowiązujące w Polsce prawo jazdy, żeby móc wozić dzieci do szkoły; czy szukać niani, jeśli tak, to jak; gdzie można kupić świeże warzywa; gdzie zapisać się na kurs polskiego, a co najważniejsze - w jaki sposób dotrzeć do ludzi, którzy mówią w Twoim języku, a przynajmniej po angielsku?

Czytaj dalej >

Skomentuj

Aktualności
Archiwum

Projekt ‘MIEJSKI SYSTEM INFORMACYJNY I AKTYWIZACYJNY DLA MIGRANTÓW’ jest współfinansowany z Programu Krajowego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW realizowany był w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG.

Projekt LOKALNE POLITYKI MIGRACYJNE - MIĘDZYNARODOWA WYMIANA DOŚWIADCZEŃ W ZARZĄDZANIU MIGRACJAMI W MIASTACH był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt ‘WARSZAWSKIE CENTRUM WIELOKULTUROWE’ był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW Projekt realizowany był przy wsparciu Szwajcarii w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.