Dodał: |
Aktualizacja: |

Cudzoziemiec w Wydziale Spraw Cudzoziemców czuje się zagubiony bez względu na wiek, wykształcenie czy status społeczny. Przez ostatnie 5 lat wydział ten w Warszawie, na słynnej już ulicy Długiej 5, znacząco się zmienił, zwłaszcza jeśli chodzi o jakość obsługi, dostępność informacji dla cudzoziemców (w kilku językach), otwartość kierownictwa wydziału na wprowadzenie zmian i przyjęcie uwag. Zmiany te nie następowały od razu, tylko po wielu spotkaniach i forach, konsultacjach społecznych, zmianach w prawie. Niebagatelny wkład w to przeobrażenie miały organizacje pozarządowe. Ich wpływ był wręcz niewidoczny na co dzień dla licznych klientów wydziału. Jednak wiele zmian mają zespołowy albo indywidualny adres ngo z Warszawy i województwa mazowieckiego.

Kiedy piszę te zdania, to biorę pod uwagę to, że przeczyta je cudzoziemiec, który właśnie jest w trakcie procedury uzyskania zezwolenia na pobyt (czasowy czy stały), i bardzo się zdziwi moją pozytywną oceną pracy wydziału. 

Tak, moja ocena z perspektywy czasu jest pozytywna.

Ocena wydziału w Warszawie wystawiona przez dzisiejszych klientów jest natomiast bardzo negatywna i uzasadniona. Obecnie mam wiele pytań bez odpowiedzi odnośnie do:
- długości trwania procedury legalizacji,
- skomplikowanej dla pracodawców procedury uzyskania zezwolenia na pracę oraz oświadczenia o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi,
- niezrozumiałej i nielogicznej liczby załączników do wniosku o legalizację pobytu oraz ich niejasnego przeznaczenia,
- niemiłych i niestosownych pytań podczas przesłuchań małżeństw i osób polskiego pochodzenia,
- przedłużającej się bez końca procedury,
- wymogu dostarczenia umowy z pracodawcą jeszcze przed uzyskaniem zezwolenia na pracę.

W jakim celu te oraz inne negatywne zdarzenia są wykorzystywane w procedurze administracyjnej? Nie wiem.

Często piszę skargi, zapytania, prośbę o interpretację tego czy innego przypisu. Odpowiedzi przychodzące na moje pisma rodzą jeszcze więcej pytań, zamiast udzielać odpowiedzi.

Znaczące ulepszenie w organizacji przyjmowania wniosków – zapisy telefoniczne, na pewno jest jednym z wielu udogodnień, z których trzeba korzystać. Można bez problemów zapisać się, dzwoniąc pod dwa numery telefonów: 22 695 67 61 oraz 22 695 67 64. Przy złożeniu wniosku pobierane są odciski linii papilarnych oraz wszystkie formalnie obowiązkowe części wniosku.

Czy wszyscy cudzoziemcy dadzą radę zrozumieć, czym są obowiązkowe elementy wniosku i co się dzieje z ich wnioskiem, kiedy nie wszystko zostało dostarczone na czas? 

Jeszcze jedno udogodnienie – punkt przyjmowania wniosków w Ogólnomiejskim Punkcie Obsługi Mieszkańca na placu Starynkiewicza 7/9. Do końca marca i jeszcze w pierwszych tygodniach kwietnia była tam kolejka cudzoziemców podobna do betonowej ściany. Poruszała się powoli, oczekujący w kolejce nie mieli natomiast pojęcia, co robić, jeżeli nie przejdą dzisiaj, a jutro skończy się ich legalny pobyt w Polsce…

Teraz tam nie ma kolejki, na wizytę można zapisać się przez formularz elektroniczny na stronie: http://umstarynkiewicza.rezerwacje.um.warszawa.pl 

Tak, jest lepiej, jednak te kilka udogodnień i sprawne działania nie pomogą na tyle, żeby cudzoziemiec nie czuł się zagubiony, załatwiając sprawy w tym wydziale oraz innych urzędach ds. spraw cudzoziemców. Co możemy zrobić, żeby przyspieszyć pozytywne zmiany?